Kilkunastu wystawców, kilkudziesięciu kupujących, setki przedmiotów, które zyskały nowych właścicieli — tak w niedzielę, 26 kwietnia, wyglądał Pchli Targ „Skarby z Szafy” w Sali Widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury. Wydarzenie było nie tylko okazją do zakupów i ciekawych spotkań ale też praktyczną lekcją idei zero waste oraz przedsiębiorczości dla najmłodszych mieszkańców. Przez dwie godziny sala GOK tętniła życiem. Między stoiskami przesuwali się poszukiwacze okazji, dzieci z błyskiem w oku oglądały zabawki i gry, a dorośli zatrzymywali się przy wieszakach z ubraniami, butami i dodatkami. Ktoś przymierzał sukienkę, ktoś sprawdzał rozmiar kaloszy albo negocjował cenę książek, rowerka czy dziecięcych akcesoriów. Znaleźć można było niemal wszystko: książki, planszówki, domki dla lalek, konie, rower, rowerek odpychany, kalosze, oficerki, botki, szpilki, sukienki na bal i na plażę, a także mnóstwo dziecięcych ubrań i drobiazgów. Każda rzecz miała swoją historię — i właśnie tu mogła rozpocząć kolejną. To jeden z tych pomysłów, które pokazują, że przedmioty nie muszą kończyć życia na dnie szafy czy w worku na śmieci. Pchli targ wpisał się w coraz popularniejszą ideę zero waste. Zamiast wyrzucać — dobre przedmioty można sprzedać, wymienić lub oddać komuś, komu jeszcze posłużą. Danie im drugiego życia sprawia radość! Dla wielu dzieci obecnych przy stoiskach była to pierwsza okazja, by zobaczyć, jak wygląda handel „na żywo”: wycena przedmiotów, rozmowa z kupującym, negocjacje i liczenie zarobionych pieniędzy. W praktyce uczyły się więc podstaw przedsiębiorczości, oszczędności i świadomego gospodarowania rzeczami. „Skarby z Szafy” to też rozmowy i sąsiedzkie spotkania. (AL)