Zrobili to! W niedzielę, 24 maja, pod pałacem Sułkowskich padł światowy rekord w sztafetowym przebywaniu w lodowatej wodzie. W wyzwaniu wzięli udział czterej mistrzowie ekstremalnych sportów z Valerjanem Romanovskim na czele. Do balii z lodowatą wodą weszło z nimi kilkadziesiąt osób.
Wielu mieszkańców gminy właśnie dzięki temu wyzwaniu przełamało się po raz pierwszy i zmierzyło z lodowatą wodą o temperaturze około 4°C.
Wyzwanie rozpoczęło się w sobotę, 23 maja o godz. 9:00. W 24 godziny jego uczestnicy na zmianę przebywali po siedem minut w lodowatej wodzie i w ciepłej. W sumie każdy uczestnik spędził w balii pokrytej pływającymi kostkami lodu po 12 godzin. Nie spali, jedli, pili i korzystali z toalety wyłącznie w siedmiominutowych przerwach na dogrzewanie. W dobę zużyto na to wyzwanie aż 2560 kilogramów lodu (zasponsorował go jeden z największych w Polsce producentów lodu spożywczego – Pure Ice Sp. z o.o.).
W sztafecie zimna wzięły udział dwie drużyny – kobieca i męska – złożone z doświadczonych zawodników sportów ekstremalnych:
- Maria Bodaj – rekordzistka i specjalistka od ekstremalnej ekspozycji na lód
- Izabela Babica – pływaczka, rekordzistka świata w pływaniu lodowym
- Valerjan Romanovski – lider drużyny męskiej i ekspert od adaptacji do ekstremalnego chłodu z niezwykle długą listą rekordów
- Jakub Januszkiewicz – pasjonat morsowania
Wydarzenie zgromadziło liczne grono kibiców, którzy w sobotę do nocy, a następnie od świtu kibicowali herosom zimna i wspierali ich, sami mierząc się z lodowatą wodą. Dla wielu osób była to pierwsza okazja do spróbowania morsowania.
Wyzwanie zakończono w niedzielę o godz. 9:02 (dla dokończenia siedmiominutowego cyklu). Wszyscy uczestnicy wytrwali, a tym samym ustanowili we Włoszakowicach nowy rekord!
Przesuwa on kolejną granicę możliwości ludzkiego organizmu i przyczyni się w przyszłości do wzbogacenia wiedzy o tym, jak organizm i psychika radzą sobie z ekstremalnymi warunkami.
Lokalnymi sponsorami wydarzenia byli: firma D.D Champ – dostawca zamrażarki na kołach, EkoRelaks – w którego baliach bito rekord (bardzo wygodne – podkreślali śmiałkowie, którzy przesiedzieli w nich 24 godziny) i U Lipowego Restaurant & Bar, który wspierał rekordzistów „od kuchni”. W poniedziałek rekordziści opowiedzieli o włoszakowickim wyzwaniu w „Pytaniu na śniadanie” polskiej telewizji.
(AL)
Fot. Alicja Muenzberg-Czubała