„Żyj swobodo, Polsko żyj!” – pod takim hasłem w niedzielę w Sali Trójkątnej pałacu Sułkowskich we Włoszakowicach odbył się koncert z okazji 241. rocznicy urodzin Karola Kurpińskiego. Doroczne muzyczne święto najsłynniejszego Włoszakowiczanina po raz kolejny zgromadziło lokalnych artystów i publiczność wokół jego twórczości. Jak było? Z oklaskami na stojąco!
Wieczór otworzył Polonez koronacyjny, po którym zabrzmiały pieśni z czasów Powstania Listopadowego, w tym „Warszawianka”, nadająca koncertowi mocny, narodowy ton. Publiczność usłyszała też utwory operowe – melodyjne, momentami teatralne – by wyciszyć się też przy kompozycjach religijnych.
– Co jest niezwykłego w tym koncercie? – pytał prowadzący spotkanie Paweł Borowiec. – Wymagające, profesjonalne kompozycje wybitnego kompozytora wykonają lokalni artyści związani z Włoszakowicami. Tu mieszkają, tu się urodzili lub tu pracują. Każdy z nich zajmuje się na co dzień czymś zupełnie innym, a mimo tego – jak państwo właśnie usłyszeliście i jeszcze usłyszycie – fantastycznie radzą sobie z tak trudnym i wymagającym repertuarem.
Wystąpili: Chór Cantilena ( w tym roku świętujący 35 lat działalności) oraz Zespół Wokalny Melodia (z 31. latami tradycji) pod dyrekcją Katarzyny Kaczmarek i przy akompaniamencie Marioli Jagodzik. Partie fortepianowe na cztery ręce wykonali: Mariola Jagodzik i Marek Wodawski. Publiczność miała też okazję wysłuchać śpiewów solo: Katarzyny Kaczmarek i Sabiny Michalak
Koncert rozpoczął się w nastroju zadumy. Minutą ciszy uczczono pamięć Danuty Kamieniarz – zmarłej kilkanaście godzin wcześniej wieloletniej działaczki na rzecz sztuki w gminie – oraz wszystkich, którzy przez lata współtworzyli jej muzyczne tradycje.
(AL)