Koło Gospodyń Wiejskich Jezierzyczanki spisało przepisy i związane z nimi rodzinne historie, a następnie wydało książkę kucharską „Z rodzinnego zeszytu”. W piątek, 23 października, odbyła się jej premiera połączona z degustacją smakołyków przygotowanych według zamieszczonych w niej przepisów.
Gości było moc. Pracy – jeszcze więcej. W publikacji swoje miejsce znalazło 26 przepisów wraz z opowieściami.
– Wszystko w tym projekcie mieliśmy dobrze przygotowane i zaplanowane. Jedyną i największą niewiadomą były same przepisy i opowieści, które przynieśli mieszkańcy. To też było w tym projekcie najpiękniejsze. A otrzymaliśmy dar ponad czterdziestu receptur! Wybór nie był łatwy… – opowiada koordynatorka projektu Sylwia Senftleben-Gabała.
Hitem książki i spotkania były kwaśne jaja pani Antoniny – danie, które jej teściowa Michalina przywiozła z przymusowego wyjazdu na roboty do Niemiec w czasie okupacji. Są częścią rodzinnego menu od 80 lat! Goście KGW z rozkoszą smakowali też placków, żeberek, bigosu, zupy owocowej, pyr z gzikiem i wielu innych specjałów.
A w książce ponadto: smalec, chleb, sałatka jarzynowa, kiełbasa w słoiku, placki ziemniaczane babci Andzi, kartacze babci Wandzi z Podlasia, piwo z kawy zbożowej, kluchy na luncie, placek drożdżowy, rogale z powidłami, zupa owocowa mamy Janiny, kiszone ogórki, makowiec, czernina, rosół, ciastka smażone babci Marysi, kompot z korbola i nalewka pana Krzysztofa.
– Oddajemy Państwu wybór tych historii i smaków, z nadzieją, że pozostaną z nami na kolejne lata – mówiła Patrycja Gąd, szefowa KGW Jezierzyczanki.
Kogo tego wieczoru na uczcie nie było… Zapraszamy do fotogalerii.
Przy stole snuto kolejne kulinarne opowieści. Rozmawiano o winie z czeremchy pana Krzysztofa czy ukochanej zalewajce w rodzinie starosty i wielu innych daniach, które przywołują wspomnienia dzieciństwa.
KGW Jezierzyczanki ma jeszcze w zanadrzu blisko 20 kolejnych przepisów. Czy ukaże się drugi tom „Z rodzinnego zeszytu”?
Projekt dofinansowano ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego w ramach programu „Wielkopolska Odnowa Wsi”. Przepisy trafią również do internetu.
Więcej na ten temat – w listopadowym „Naszym Jutrze”. (A)






























