Dwa sołectwa, dwa święta i jedna wspólna radość z tegorocznych plonów. Włoszakowice i Bukowiec Górny w ostatni weekend sierpnia celebrowały dożynkową tradycję. 29 sierpnia ulicami obu wsi przejechały dziesiątki maszyn rolniczych, pojazdów i koni, a potem mieszkańcy bawili się do nocy.
Tradycja, wspólnota i wyjątkowy powrót po 18 latach
We Włoszakowicach święto plonów rozpoczęło się uroczystą mszą dożynkową o godz. 15.00. Barwny korowód ruszył przed 16:00 spod kościoła i zakończył swoją trasę na boisku bocznym w parku, gdzie czekał już tłum mieszkańców spragnionych wspólnej zabawy.
Na scenie wystąpili Barnard Kowalczak i Maja Skorupińska. Był też energetyczny pokaz zumby. Zorganizowano mnóstwo gier i zabaw dla dzieci oraz dorosłych, w tym dojenie krowy czy ujeżdżanie mechanicznego byka.
Tegoroczne dożynki były szczególne, ponieważ były pierwszymi sołeckimi od wielu lat. Wieś odzyskała sołectwo po 18 latach, a mieszkańcy bawili się w tę sobotę do późnych godzin nocnych.
Bukowiec Górny – dwa dni dziękczynienia
Równie uroczyście i z dużym rozmachem dożynki 2026 obchodzono w Bukowcu Górnym. Tutaj świętowanie zaplanowano na dwa dni – 29 i 30 sierpnia.
Sobotnie uroczystości rozpoczęły się tradycyjnym korowodem o godz. 15.00. Były konie, maszyny rolnicze, motocykle, a nawet hulajnogi. Wszystko pięknie przystrojone w dożynkowym stylu.
Świętowano na placu za salą wiejską nie tylko biesiadnie, ale i sportowo. W programie znalazły się m.in. zawody w rzucie snopkami, rzucie podkową oraz strzelaniu z wiatrówki. W szranki stanęli rolnicy, ogrodnicy, przedsiębiorcy i działacze społeczni.
Na młodszych uczestników również czekało mnóstwo atrakcji, w tym naukowa przygoda. Sobotni wieczór zakończył się huczną zabawą taneczną, ale na tym świętowanie się nie skończyło. W niedzielę trzeba było wcześnie wstać, by uczestniczyć w mszy dożynkowej.
(A)























































