– W sytuacji ekstremalnej najważniejsze jest zachować spokój, a ten wynika ze zrozumienia własnego organizmu i wiedzy o sobie — podkreślał Valerjan Romanovski podczas spotkania w Sali Trójkątnej pałacu Sułkowskich we Włoszakowicach w piątek, 22 maja. Badacz ekstremalnych warunków i rekordzista, który od lat sprawdza granice ludzkiej wytrzymałości psychicznej i fizycznej bije właśnie pod pałacem kolejny rekord.
We Włoszakowicach trwa niezwykłe wyzwanie, które pokazuje, jak daleko mogą sięgać ludzkie możliwości. W piątek w pałacu odbyło się spotkanie z Valerjanem Romanovskim — badaczem ekstremalnych warunków, który od lat testuje granice ludzkiego organizmu oraz psychiki. Gość przebywa w gminie do niedzieli i wraz z grupą śmiałków z którą podejmuje próbę ustanowienia kolejnego rekordu. To oprócz Velerjana: Izabela Babica, Maria Bodaj i Jakub Januszkiewicz.
Podczas prelekcji opowiadał o swoich najbardziej ekstremalnych doświadczeniach, takich jak morsowanie w temperaturze -57°C, wielogodzinna jazda rowerem w skrajnym mrozie czy niemal godzinny pobyt pod lodem w samej bieliźnie. Uczestnicy mogli usłyszeć również o 50 dniach życia na zamarzniętej rzece, gdzie codziennością były lodowe kąpiele, zamrożone posiłki i sen w śpiworze na lodzie.
Romanovski podkreśla, że rekordy nie są celem samym w sobie, lecz narzędziem do poznawania granic człowieka. W swoich badaniach podejmował także próbę odpowiedzi na pytanie, czy pasażerowie Titanica mieli szansę przetrwać w lodowatej wodzie do czasu nadejścia pomocy. Pokazał, jak kluczowe znaczenie mają przygotowanie organizmu i siła psychiki.
W sobotę, 23 maja, ruszyło wyzwanie. Czterech śmiałków przed pałacem Sułkowskich bierze udział w sztafecie zimna. Temperatura wody w bali z lodem ma około 4 stopni, a w ciepłej – około 38. Wyzwanie zaplanowano do jutra godz. 9:00.
Można dołączyć i sprawdzić własne możliwości.
(AL)