Jachtostopem w piękny rejs…

…aż chciałoby się zaśpiewać, parafrazując słowa znanej piosenki Krzysztofa Krawczyka. A wszystko to za sprawą spotkania z kolejnym podróżnikiem, które odbyło się 10 maja w bukówieckim Gminnym Centrum Folkloru.

Jak nietrudno się domyślić bohaterem czwartego z rzędu spotkania był żeglarz, a konkretnie Marek Kramarczyk z Brzeszcz. Jego jachtostopowa przygoda, którą przeżył zaraz po studiach, nieoczekiwanie zmieniła się w trzyletnią włóczęgę po morzach i oceanach, począwszy od Morza Śródziemnego, przez Karaiby, a na Pacyfiku kończąc. Jeśli w tym momencie zastanawiacie się nad tym, czym właściwie jest wspomniany jachtostop, to spieszymy z wyjaśnieniem, że jest to nic innego jak swego rodzaju odmiana autostopu, w której zamiast pojazdów kołowych, łapiemy na stopa jachty, łódki, statki itp.

Podczas prezentacji wygłoszonej przez podróżnika można było usłyszeć o jego jachtostopowych początkach, zobaczyć jak wygląda praca na jachcie i nurkowanie z setką polujących rekinów oraz dowiedzieć się wielu przyrodniczych ciekawostek. Wszystko to zostało doprawione zdjęciami z miejsc, do których mało kto ma okazję zajrzeć.

Organizatorami spotkania byli niezmiennie Stowarzyszenie „Twórcze Horyzonty” ze Wschowy oraz Gminny Ośrodek Kultury i Gminna Biblioteka Publiczna we Włoszakowicach. Przedstawiciele tych trzech instytucji, tj. odpowiednio prezes Tomasz Szwarc, dyrektor Paweł Borowiec i dyrektor Ewelina Skopińska, zasiadali wśród kameralnej, lecz jak zawsze doborowej publiczności. Tym razem organizację wydarzenia wspierało również Starostwo Powiatowe w Lesznie.

Na czas zbliżających się wakacji, gdy każdy z nas będzie mógł zamienić się w podróżnika, chwilo zawieszamy organizację naszego cyklu. Z pełną siłą powróci on jednak we wrześniu, o czym będziemy na bieżąco informować.

A.A.